Kortrijk to jedno z tych belgijskich miast, które potrafią zaskoczyć. Na pierwszy rzut oka spokojne, średniej wielkości miasto we Flandrii, z biegiem czasu odsłania swoją niezwykle bogatą historię i nowoczesne ambicje. Położone nad rzeką Leie, od wieków było ważnym ośrodkiem handlu i rzemiosła, a dziś coraz częściej przyciąga turystów szukających autentycznych, mniej oczywistych kierunków podróży. W ostatnich latach przeszło wyraźną transformację, stając się miejscem, które przyciąga zarówno miłośników historii, jak i współczesnej sztuki oraz aktywnego wypoczynku.

Broel Towers i Grote Markt – między średniowieczem a miejskim rytmem

Spacer po centrum Kortrijk to podróż w czasie, w której każdy krok odsłania kolejne warstwy historii. Nad spokojnym nurtem rzeki Leie wznoszą się majestatyczne Broel Towers – dwie średniowieczne wieże, które od XIV wieku strzegą miasta. Ich kamienne sylwetki odbijające się w wodzie tworzą niemal pocztówkowy krajobraz, szczególnie o zmierzchu, gdy światło nadaje im miękkości i podkreśla ich dawną potęgę. To miejsce, w którym łatwo wyobrazić sobie Kortrijk jako ważny punkt na mapie średniowiecznej Flandrii.

Foto 1; Anna Moleda

Idąc dalej w stronę centrum, przestrzeń stopniowo się otwiera, prowadząc na Grote Markt, do serca miasta, które bije swoim własnym rytmem od setek lat. To tutaj historia spotyka codzienność. Wśród eleganckich kamienic wyróżnia się zabytkowy Ratusz (Stadhuis Kortrijk), którego architektura łączy różne epoki i style, będąc świadectwem rozwoju miasta na przestrzeni wieków. Jego fasada przyciąga uwagę detalami, a wnętrza skrywają bogatą historię lokalnej administracji i życia społecznego. Grote Markt żyje przez cały dzień: od porannych spotkań przy kawie po wieczorne rozmowy przy lampce wina. W ciągu dnia plac wypełnia się mieszkańcami i turystami, a gdy zapada zmrok, światła restauracji i gwar rozmów tworzą atmosferę, która sprawia, że chce się tu zostać na dłużej. To właśnie w tym miejscu najlepiej czuć puls miasta, które z niezwykłą lekkością łączy swoją przeszłość z teraźniejszością.

Begijnhof Kortrijk – oaza ciszy w sercu miasta

Begijnhof Kortrijk to jedno z tych miejsc, które trudno opisać wyłącznie słowami – trzeba je po prostu poczuć. Ukryty nieco na uboczu centrum Kortrijk, beginaż stanowi wyjątkową przestrzeń, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej, a miejski zgiełk ustępuje miejsca ciszy i harmonii. Już po przekroczeniu jego bramy odwiedzający trafiają do świata uporządkowanego, niemal intymnego. Wąskie brukowane uliczki prowadzą pomiędzy rzędami charakterystycznych białych domków, których prostota i elegancja odzwierciedlają styl życia dawnych mieszkanek tego miejsca, zwanych beginkami. Te niezależne kobiety, żyjące tu od średniowiecza, tworzyły wspólnotę opartą na duchowości, pracy i samodzielności, nie składając przy tym ślubów zakonnych.

Foto 2; Anna Moleda

Architektura beginażu zachwyca swoją spójnością. Niewielkie domy z czerwonymi dachami otaczają zielone dziedzińce, a całość tworzy zamkniętą, uporządkowaną przestrzeń sprzyjającą refleksji. W centrum znajduje się kościół św. Mateusza, który od wieków pełnił rolę duchowego serca wspólnoty. To właśnie tutaj koncentrowało się życie religijne beginek, a dziś nadal można odczuć atmosferę skupienia i wyciszenia. Spacerując po Begijnhof, trudno nie zauważyć, jak bardzo różni się on od reszty miasta. Zaledwie kilka minut dzieli go od tętniącego życiem centrum, a jednak panuje tu zupełnie inny rytm. Dźwięki są przytłumione, ruch niemal nieobecny, a każdy zakątek zachęca do zatrzymania się choć na chwilę. To idealne miejsce na spokojny spacer, refleksję czy po prostu odpoczynek.

Foto 3; Anna Moleda

Beginaż w Kortrijk jest częścią większego dziedzictwa flamandzkich beginaży, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To wyróżnienie podkreśla ich unikalną wartość kulturową
i historyczną, a także znaczenie jako świadectwa życia kobiet w średniowiecznej Europie. Dziś Begijnhof nie jest już zamieszkiwany przez beginki, jednak nadal pełni ważną rolę w strukturze miasta. Znajdują się tu mieszkania, niewielkie instytucje oraz przestrzenie dostępne dla odwiedzających. Zachowano przy tym jego pierwotny charakter, dzięki czemu miejsce to nie stało się jedynie skansenem, lecz wciąż żyje – choć w spokojnym, niemal kontemplacyjnym rytmie.

Foto 4; Anna Moleda

Kortrijk 1302 Museum – historia, która ożywa

Kortrijk 1302 Museum to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie Kortrijk, które w wyjątkowy sposób łączy historię z nowoczesną technologią. Nie jest to klasyczne muzeum z gablotami i opisami, lecz immersyjne doświadczenie, które pozwala dosłownie wejść w wydarzenia sprzed ponad 700 lat. Muzeum opowiada historię jednej z najważniejszych bitew w dziejach regionu – Bitwy pod Courtrai z 1302 roku, znanej również jako bitwa Złotych Ostróg. To właśnie tutaj, na terenach dzisiejszego Kortrijk, flamandzcy mieszczanie i rzemieślnicy pokonali rycerstwo francuskie, co na zawsze wpisało się w tożsamość Flandrii.

Wyjątkowość tego miejsca polega jednak nie tylko na samej historii, ale na sposobie jej przedstawienia. Muzeum mieści się w zabytkowym kościele Najświętszej Marii Panny – miejscu, które już w XIV wieku było świadkiem wydarzeń związanych z bitwą. Dzięki temu opowieść niejako „wraca do domu”, a przestrzeń sakralna staje się naturalną sceną dla narracji historycznej. Zwiedzanie rozpoczyna się od spektakularnego pokazu światła i dźwięku, który co pół godziny zamienia wnętrze kaplicy w dynamiczną opowieść o powstaniu hrabstwa Flandrii i przyczynach konfliktu. Projekcje i animacje prowadzą odwiedzających przez kolejne etapy wydarzeń, aż do momentu, gdy widz niemal fizycznie odczuwa atmosferę pola bitwy.

Foto 5; Anna Moleda

Kolejnym elementem ekspozycji jest imponujący, dwunastometrowy stół multimedialny. To tutaj historia nabiera szczegółów, gdzie można prześledzić przebieg walk, zobaczyć uzbrojenie, a nawet spojrzeć na wydarzenia oczami różnych uczestników konfliktu, takich jak flamandzki tkacz czy francuski rycerz. Dzięki interaktywnym ekranom i technologii cyfrowej przeszłość staje się bardziej zrozumiała i dostępna. Najcenniejszym eksponatem muzeum jest jednak tzw. Kist z Oxfordu – ponad 700-letni artefakt przedstawiający sceny związane z bitwą. To niezwykle rzadki i symboliczny obiekt, który pozwala spojrzeć na wydarzenia z perspektywy epoki, a jednocześnie stanowi punkt wyjścia do refleksji nad tym, jak historia była interpretowana i zapamiętywana przez kolejne pokolenia.

Od momentu otwarcia w 2022 roku muzeum przyciągnęło dziesiątki tysięcy odwiedzających i szybko stało się jednym z najważniejszych punktów kulturalnych miasta. Jego nowoczesna forma została doceniona także na arenie międzynarodowej. Projekt był nominowany do prestiżowych nagród muzealnych za wykorzystanie technologii cyfrowych w opowiadaniu historii. To doświadczenie, które nie tylko uczy, ale także pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego wydarzenia sprzed wieków wciąż mają znaczenie dziś.

Abby – nowe centrum sztuki i wydarzeń

Kortrijk nie zatrzymało się jednak w przeszłości. W ostatnich latach miasto intensywnie inwestuje w kulturę i design, czego najlepszym przykładem jest nowo otwarte Abby Kortrijk. Muzeum powstało w zrewitalizowanym kompleksie dawnego opactwa i już teraz uznawane jest za jedno z najbardziej innowacyjnych miejsc sztuki w Belgii. Abby nie przypomina klasycznej galerii. Jest to raczej otwarta przestrzeń dla spotkań, eksperymentów i dialogu. Zwiedzający nie są tu jedynie obserwatorami, lecz aktywnymi uczestnikami wydarzeń. Wystawy często zmieniają się i przenikają z warsztatami, performansami czy wydarzeniami społecznymi, a wieczorami przestrzeń muzeum ożywa dzięki spotkaniom i inicjatywom lokalnej społeczności.

Foto 6; Anna Moleda

W najbliższym czasie Abby kontynuuje rozwój programu wydarzeń. Organizowane będą tu cykliczne spotkania artystyczne, instalacje długoterminowe oraz nietypowe aktywności, takie jak sesje jogi w przestrzeni muzealnej czy wieczorne wydarzenia integrujące mieszkańców i turystów. Dzięki temu miejsce to staje się nie tylko atrakcją turystyczną, ale też żywym centrum kultury. To przestrzeń, która żyje i zmienia się wraz z odwiedzającymi. Szczególną rolę odgrywa przestrzeń „Living”, która pełni funkcję miejsca spotkań i integracji.

Foto 7; Anna Moleda

Program Abby koncentruje się na łączeniu sztuki z codziennym życiem. W nadchodzących miesiącach odwiedzający mogą spodziewać się zarówno wystaw, jak i wydarzeń angażujących lokalną społeczność. Jednym z głównych punktów programu jest długoterminowa instalacja artystyczna autorstwa Rinus Van de Velde, która będzie dostępna dla zwiedzających w 2026 roku. To przestrzeń narracyjna, łącząca rysunek, scenografię i instalację, pozwalająca wejść w świat artysty. Regularnie odbywają się również wydarzenia cykliczne, takie jak „Abby Thirstdays”, czyli wieczorne spotkania łączące sztukę, muzykę i rozmowę. W ofercie znajdują się także warsztaty kreatywne oraz nietypowe aktywności, które łączą sztukę z relaksem i uważnością. W planach są kolejne wystawy czasowe oraz wydarzenia eksplorujące temat tożsamości, wspólnoty i współczesnych wyzwań społecznych.

Wandellus – spacer przez uroki okolic Kortrijk

Jednym z największych atutów Kortrijk jest jego przyjazność dla pieszych. Miasto można z łatwością zwiedzać pieszo, a najbardziej popularna trasa spacerowa prowadzi wzdłuż rzeki Leie. Rozpoczynając przy Broel Towers, spacer prowadzi przez nowoczesne bulwary, mosty i przestrzenie publiczne aż w kierunku dzielnicy Buda. To właśnie tam sztuka współczesna spotyka się z miejską codziennością, gdzie stare budynki przemysłowe przekształcono w galerie, pracownie i centra kreatywne. Popularny spacer miejski obejmuje również trasę łączącą Grote Markt, Begijnhof oraz park Begijnhofpark, który stanowi naturalne przedłużenie historycznej części miasta. To propozycja dla osób, które chcą poznać spokojniejszą, bardziej refleksyjną stronę miasta. Połączenie architektury, historii i zieleni tworzy harmonijną całość, idealną na niespieszne zwiedzanie. Całość zajmuje około dwóch do trzech godzin spokojnego marszu i pozwala zobaczyć najważniejsze punkty Kortrijk bez pośpiechu.

Foto 8; https://www.toerisme-leiestreek.be/

Nową i coraz bardziej popularną propozycją odkrywania okolic Kortrijk są tzw. „wandellus”, czyli pętle spacerowe zaprojektowane w taki sposób, aby były łatwe do przejścia, dobrze oznakowane i dostępne dla każdego. To koncepcja, która łączy wygodę z możliwością głębszego poznania lokalnego krajobrazu. W regionie Kortrijk idea ta rozwija się w ramach rozbudowanego systemu tras, takich jak sieć West-Vlaamse Leievallei, obejmująca aż 240 punktów węzłowych i ponad 260 kilometrów tras pieszych, które łączą Kortrijk z miejscowościami takimi jak Menen, Harelbeke czy Wevelgem. Miałam okazję przetestować jedną z tras wandellus w pobliżu Leievallei i byłam pod dużym wrażeniem. Trasa była dobrze oznakowana i łatwa do śledzenia, a krajobraz zmieniał się niemal co kilka kroków: od spokojnych nadrzecznych ścieżek, przez pola i łąki, aż po fragmenty niewielkich wiosek pełnych lokalnego uroku. Dzięki temu każdy może stworzyć własną „wandellus”, wybierając konkretne odcinki i dostosowując długość trasy do swoich możliwości.

Foto 9; https://www.toerisme-leiestreek.be/

Wandellus wyróżnia się tym, że zazwyczaj ma formę zamkniętej pętli, co oznacza, że zaczyna się i kończy w tym samym miejscu, co czyni ją bardzo praktyczną dla turystów. Trasy te często prowadzą przez różnorodne krajobrazy aż po małe wioski i lokalne zabytki. Dzięki temu spacer staje się nie tylko formą aktywności, ale także sposobem na odkrywanie regionu w sposób bardziej świadomy. W praktyce wandellus może mieć różny charakter. Niektóre trasy są krótkie i rekreacyjne, idealne na popołudniowy spacer, inne zaś mają kilka lub kilkanaście kilometrów i pozwalają na całodniową wyprawę. Ich wspólną cechą jest dostępność. Są dobrze oznakowane, często wyposażone w miejsca odpoczynku oraz prowadzą przez bezpieczne i przyjazne dla pieszych tereny.

Rowerem wokół Kortrijk – odkrywanie Flandrii na dwóch kółkach

Region wokół Kortrijk to prawdziwy raj dla rowerzystów, a Flandria Zachodnia uchodzi za jedno z najlepiej przygotowanych miejsc do jazdy na rowerze w całej Belgii. Sieć rowerowa została gruntownie przebudowana po raz pierwszy od 10 lat. Zapewnia ponad 500 km dodatkowej przyjemności z jazdy na rowerze. Umowa Westtoer z nowymi punktami wyjścia i „Picnickplan” gwarantują strefy piknikowe w każdym mieście i gminie Zachodniej Flandrii. Rzeźba w parku Beaufort aan de Kust i inne elementy krajobrazu dodają artystycznego charakteru Twojej trasie. Nowa infrastruktura rowerowa, taka jak mosty rowerowe i tunele, zapewnią lepsze wrażenia z jazdy, a otwarcie nowych obszarów sprawia, że ​​zarówno turyści, jak i mieszkańcy regionu mogą je odkrywać na dwóch kółkach.

Foto 10; https://www.toerisme-leiestreek.be/

Sieć rowerowa prowadzi przez Kemmelberg, Krommebeekbos, Fort van Beieren i inne kultowe miejsca. Wszystko dzięki rozbudowanemu systemowi tzw. węzłów rowerowych (knooppunten), który pozwala planować trasy w sposób intuicyjny i elastyczny. Zamiast podążać jedną narzuconą ścieżką, można samodzielnie łączyć kolejne numery węzłów, tworząc trasę idealnie dopasowaną do swoich możliwości i czasu. Jedną z najczęściej wybieranych tras jest odcinek biegnący wzdłuż rzeki Leie, prowadzący przez węzły 17, 18, 19 i 20. To fragment znanego szlaku Leiestreek, który uchodzi za jeden z najbardziej malowniczych w regionie. Jazda tą trasą to spokojne tempo, bliskość natury i nieustanny kontakt z wodą. Po drodze mijamy nadrzeczne łąki, niewielkie przystanie i urokliwe fragmenty krajobrazu, które zmieniają się wraz z porami roku. To idealna propozycja dla osób, które chcą połączyć aktywność fizyczną z relaksem i podziwianiem przyrody.

Dla tych, którzy mają ochotę na dłuższą wyprawę, doskonałym wyborem jest trasa prowadząca w kierunku Deinze, a następnie dalej do Ghent. Popularna kombinacja węzłów 20, 23, 25, 27 i 30 otwiera drogę do całodniowej wycieczki, podczas której krajobraz stopniowo się zmienia. Trasa jest płaska, bardzo dobrze oznakowana i bezpieczna, co sprawia, że nadaje się zarówno dla doświadczonych rowerzystów, jak i osób szukających dłuższej, ale komfortowej przejażdżki. Po drodze nie brakuje miejsc na odpoczynek – małych kawiarni, tarasów nad wodą czy punktów widokowych.

Region Kortrijk oferuje wiele wspaniałych tras rowerowych, ale szczególnie zapadła mi w pamięć trasa biegnąca wzdłuż kanału Bossuit – Kortrijk. Miałam prawdziwą przyjemność przejechania tej trasy i od pierwszych kilometrów mogłam cieszyć się jej urokami oraz spokojem otaczającej przyrody. Ścieżki prowadzą niemal bez przerwy wzdłuż wody, otoczone zielonymi łąkami, polami i malowniczymi wioskami, które sprawiają wrażenie, jakby czas tu zwolnił. Dla mnie największą zaletą tej trasy była możliwość zwolnienia i naprawdę odkrycia Flandrii w swoim tempie. Każdy węzeł rowerowy pozwala łatwo zmienić trasę lub zaplanować krótką przerwę w lokalnej kawiarni, co daje ogromną elastyczność i komfort podczas jazdy.

Kortrijk – miasto, które warto odkryć

Foto 11; Anna Moleda

Kortrijk jest dziś przykładem miasta, które potrafiło się na nowo zdefiniować. Zachowując swoje historyczne dziedzictwo, otworzyło się na nowoczesność i kreatywność. Połączenie średniowiecznych zabytków, nowoczesnej architektury, rozwijającej się sceny artystycznej oraz doskonałej infrastruktury dla pieszych i rowerzystów sprawia, że miasto oferuje wyjątkowo spójne i różnorodne doświadczenie. Na tle tej wyjątkowej przestrzeni szczególnie wyróżnia się pobyt w Maison Martin 7, który mogę polecić z pełnym przekonaniem. To miejsce łączy styl, komfort i świetną lokalizację, dzięki czemu idealnie dopełnia wizytę w Kortrijk. Jeśli ktoś szuka apartamentu, który podkreśli charakter pobytu i pozwoli w pełni poczuć klimat miasta, Maison Martin 7 jest absolutnie doskonałym wyborem.

Tekst: Anna Moleda

O autorze

Od zawsze jestem związana z turystyką, a podróże są moją największą pasją.
Kocham podróżować, odkrywać nowe miejsca, poznawać kultury i ludzi:)
Odkrywanie świata to jedna wielka życiowa lekcja, która uczy determinacji, kreatywności, cierpliwości, a przede wszystkim siebie:)

Możesz również cieszyć się:

Translate »