Pomiędzy zabytkową Brugią a belgijskim wybrzeżem rozciąga się kraina, która pozwala zwolnić tempo. Brugse Ommeland to region polderów, kanałów, lasów, niewielkich wiosek i ukrytych rezerwatów przyrody. To właśnie tutaj można połączyć zwiedzanie historycznych miejsc z jazdą na rowerze, spokojem flamandzkiej wsi i bliskością morza.

Brugse Ommeland jest idealną bazą wypadową dla osób, które chcą odkrywać zarówno wybrzeże, jak i okolice Brugii. Region znajduje się wystarczająco blisko morza, by podczas rowerowej wycieczki poczuć morską bryzę, a jednocześnie oferuje zupełnie inny krajobraz – zielone przestrzenie, poldery i zaciszne zakątki, które można odkrywać z dala od najbardziej uczęszczanych szlaków turystycznych. To także najbardziej zalesiony region w prowincjach Flandria Zachodnia i Flandria Wschodnia, a jego krajobraz uzupełniają liczne obszary przyrodnicze. Nic dziwnego, że Brugse Ommeland jest wybierane przez odwiedzających szukających spokojnego wypoczynku.
Lissewege – biała wieś u bram Brugii
Dobrym miejscem na rozpoczęcie odkrywania regionu jest Lissewege, niewielka miejscowość, która zachwyca charakterystyczną, jasną zabudową i spokojną atmosferą. Ta niewielka miejscowość położona pomiędzy Brugią a wybrzeżem nie potrzebuje wielkich atrakcji, aby zrobić wrażenie. Wystarczy spacer. Białe fasady domów, spokojne uliczki, ceglane detale, niewielkie mostki i woda kanału tworzą krajobraz, który wydaje się niemal wyjęty z dawnej pocztówki. A jednak Lissewege nie jest skansenem. Żyje swoim codziennym rytmem z kawiarniami, restauracjami, sklepikami i miejscami, w których można zatrzymać się na chwilę i po prostu popatrzeć.

Najbardziej charakterystycznym elementem panoramy Lissewege jest kościół Onze-Lieve-Vrouw, czyli kościół Najświętszej Marii Panny. Jego potężna, ceglana wieża od wieków góruje nad niską zabudową miejscowości i jest widoczna z daleka zarówno od strony polderów, jak i podczas rowerowej podróży przez okolicę. Sam kościół jest jednym z najważniejszych zabytków Lissewege. Świątynia ma średniowieczne korzenie, a jej historia związana jest z rozwojem miejscowości oraz położeniem miasta na dawnych szlakach prowadzących w stronę wybrzeża i Brugii.

Największą atrakcją pozostaje jednak wejście na wieżę. Po pokonaniu schodów otwiera się jeden z najciekawszych widoków na Brugse Ommeland. Z wysokości można zobaczyć charakterystyczny płaski krajobraz polderów, Lissewege i okoliczne miejscowości, a przy sprzyjającej pogodzie również kierunek Brugii i Morza Północnego. Dopiero z góry widać, że region, który na mapie może wydawać się niewielki, jest niezwykle różnorodny. Co więcej, wieża w Lissewege jest częścią szerszej idei Horizon2025 – projektu, który wykorzystuje charakterystyczne wieże i punkty widokowe wysoko położone do odkrywania krajobrazu Brugse Ommeland z nowej perspektywy. W tym regionie takich miejsc jest jedenaście. Każde z nich pokazuje inną twarz tej części Flandrii. To ciekawy sposób na poznawanie regionu, ponieważ jego krajobraz najlepiej zrozumieć właśnie z góry.

Słodki sekret Lissewege
Po zejściu z wieży dobrze jest nie ruszać od razu dalej. Lissewege najlepiej poznaje się właśnie pomiędzy głównymi atrakcjami. Jednym z miejsc, do których warto zajrzeć, jest De Soete Paepe – sklep ze słodyczami, który pełni również funkcję centrum informacji turystycznej. Już samo wnętrze jest częścią doświadczenia. Tradycyjny wystrój i atmosfera niewielkiego, lokalnego sklepu sprawiają, że trudno pomylić go z typowym punktem informacji dla turystów. Tutaj można nie tylko dowiedzieć się więcej o Lissewege i okolicy, lecz także odkryć słodką stronę miejscowości. To właśnie takie miejsca sprawiają, że podróż nabiera bardziej osobistego charakteru. Zamiast kolejnego punktu na turystycznej mapie dostajemy przestrzeń, która ma własną historię, zapach i rytm.

Lisseweegs Vaartje – w rytmie kanału
A potem najlepiej skierować się nad wodę. Kanał Lisseweegs Vaartje przepływa przez Lissewege i jest jednym z tych elementów krajobrazu, które początkowo można uznać za niepozorne, a po chwili zrozumieć, że bez nich miejscowość nie byłaby sobą. Woda odbija fasady domów, niewielkie mostki łączą brzegi, a wzdłuż kanału prowadzą spokojne ścieżki. Nie ma tu monumentalnej scenografii. Jest za to harmonia pomiędzy architekturą, wodą i krajobrazem. Właśnie nad Vaartje najlepiej poczuć, czym różni się Lissewege od popularnych flamandzkich miast. Brugia zachwyca monumentalnością, a w Lissewege piękno ukrywa się w szczegółach. Kanał przypomina też o tym, że woda od zawsze była jednym z najważniejszych bohaterów historii Brugse Ommeland.

Lissewege jest również dobrym miejscem na nocleg podczas odkrywania Brugse Ommeland. Warto zatrzymać się tu w B&B Lisdodde (https://lisdodde.be/nl/), obiekcie posiadającym certyfikat Green Key. To dobre uzupełnienie pobytu w regionie, którego jednym z największych atutów jest bliskość natury. Po dniu spędzonym na zwiedzaniu miejscowości wieczór można rozpocząć od kolacji w Perron 51 (https://perron51.be/), znajdującym się przy Stationsstraat. Niedaleko znajduje się również restauracja Hof ter Doest (terdoest.be), położony przy historycznym kompleksie Ter Doest. Budynek jest jednym z najbardziej imponujących przykładów średniowiecznej architektury gospodarczej w regionie i jest przedstawiany jako największa średniowieczna stodoła opacka w Europie. Do restauracji z Lissewege można dotrzeć rowerem, a od B&B Lisdodde dzielą ją około dwa kilometry. To niewielki dystans, ale właśnie takie szczegóły pokazują, jak wygodną bazą może być Lissewege dla osób, które chcą poznawać Brugse Ommeland aktywnie.
Rowerem z polderów nad morze przez Blankenberge
Jednym z najlepszych sposobów poznawania Brugse Ommeland jest rower. Region został połączony siecią tras wykorzystujących system numerowanych węzłów rowerowych. Dzięki niemu można stosunkowo łatwo planować zarówno krótkie wycieczki, jak i całodniowe wyprawy. Jedna z tras prowadzi z Lissewege przez Blankenberge i poldery w kierunku Jabbeke. Licząca około 47 kilometrów pętla pozwala zobaczyć w ciągu jednego dnia niezwykłą różnorodność krajobrazów regionu. Punktem startowym jest węzeł 40, na skrzyżowaniu Stationstraat i Pol Dhondtstraat w Lissewege.
Pierwszym ważnym przystankiem jest Blankenberge. To tutaj zielony krajobraz Brugse Ommeland spotyka się z morzem. Trasa prowadzi w pobliżu charakterystycznych elementów nadmorskiego miasta, takich jak Belgium Pier, marina czy wschodni pomost. Miasto rozwijało się jako nadmorski kurort, a jego złoty okres przypadł na czas Belle Époque. Ślady tej epoki wciąż są widoczne w architekturze i charakterystycznych detalach miejskiej zabudowy. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli jest Paravang – elegancka, historyczna konstrukcja pełniąca funkcję osłony przed wiatrem, z widokiem na marinę. Dziś jest jednym z tych miejsc, w których można przysiąść i obserwować życie portu. Niedaleko znajduje się również Huisje van Majutte, dawny domek rybacki. Niewielki budynek pozwala spojrzeć na Blankenberge z innej perspektywy – nie jako na współczesny kurort, ale jako miejscowość, której historia przez długi czas związana była z rybołówstwem.

Po drodze można również zobaczyć instalacje Beaufort Sculpture Park, projektu prezentującego sztukę współczesną w nadmorskim krajobrazie. Beaufort jest niezwykle ciekawym projektem, w którym sztuka współczesna wychodzi z galerii i pojawia się bezpośrednio w nadmorskim krajobrazie. Organizowana od 2003 roku triennale Beaufort obejmuje całe belgijskie wybrzeże, a wybrane dzieła z poprzednich edycji pozostały na stałe w poszczególnych nadmorskich miejscowościach. W Blankenberge można dziś spotkać cztery takie realizacje. Najbardziej zaskakują Babiesczeskiego artystyDavida Černý’ego. którą stworzył pierwotnie w związku z wyborem Pragi na Europejską Stolicę Kultury. Kilka minut dalej, w pobliżu mariny i historycznego Paravangu, znajduje się Monument voor een Saltimbanque holenderskiego artysty Folkerta de Jonga. Jeszcze dalej, w kierunku plaży, czeka The Dancer V, francuskiej artystki Marguerite Humeau. Czwartą stałą realizacją w Blankenberge jest Attentifs ensemble francuskiego artysty Romaina Weintzema.

Jednym z bardziej nietypowych przystanków na trasie jest Lustige Velodroom– miejsce, które pokazuje, że belgijska kultura rowerowa ma również swoje zdecydowanie bardziej rozrywkowe oblicze. Nadmorski tor z drewna, położony tuż przy plaży, zamiast klasycznych jednośladów oferuje całą kolekcję zabawnych, nietypowych rowerów i pojazdów, na których sama jazda staje się atrakcją. To właśnie dlatego Lustige Velodroom przyciąga nie tylko najmłodszych, ale również dorosłych, którzy mają ochotę na chwilę beztroskiej zabawy. I właśnie dlatego ten niepozorny przystanek tak dobrze pasuje do całej rowerowej wyprawy pośród natury, nadmorskiej architektury i sztuki współczesnej.
Brugia, Damme i sztuka w krajobrazie
Brugse Ommeland nie kończy się jednak na białych domach Lissewege, wieży kościoła i rozległych polderach. Kolejny etap podróży prowadzi w stronę Brugii i Damme – dwóch miejsc, które łączy nie tylko historia, ale również malowniczy kanał i krajobraz. To właśnie tutaj podróż nabiera nieco innego rytmu. Zamiast kolejnych zabytków do odhaczenia pojawia się sztuka, która wychodzi z galerii i muzeów, aby znaleźć swoje miejsce wśród drzew, kanałów, historycznych budynków i pól. Dobrym przykładem jest Àmare Culinaire – trasa artystyczna prowadząca przez okolice Damme, prezentująca dzieła belgijskich i międzynarodowych twórców w nieoczywistych lokalizacjach. W 2026 roku wśród prezentowanych artystów znaleźli się m.in. Wim Delvoye, Sofie Muller, Nick Ervinck, Stéphanie Leblon, Arne Quinze i Strook. W poprzednich edycjach Àmare można było spotkać również prace takich nazwisk jak Jan Fabre (artysta jest szczególnie znany z motywów kur i kogutów) i Koen Vanmechelen. To właśnie obecność artystów o tak rozpoznawalnym języku twórczym sprawia, że spacer pomiędzy Brugią a Damme staje się czymś więcej niż zwykłą trasą turystyczną. Sztuka nie jest tu dodatkiem do krajobrazu, ale staje się jego częścią.

Jednym z najprzyjemniejszych sposobów poznawania tej części regionu jest podróż wzdłuż Damse Vaart, kanału łączącego Damme z Brugią. Dziś jego brzegi tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów tej części Flandrii – długi pas wody, rzędy wysokich topoli, otwarte pola i spokojne drogi prowadzące w stronę niewielkiego, historycznego Damme. Kanał można przemierzyć pieszo, rowerem, a także nostalgicznie wyglądającym statkiem Lamme Goedzak, który kursuje pomiędzy Damme a Brugią. Właśnie tutaj najlepiej widać, czym różni się podróż przez Brugse Ommeland od klasycznego zwiedzania miasta. Nie trzeba się spieszyć. Można iść wzdłuż wody, zatrzymywać się przy kolejnych pracach, zaglądać do historycznych zaułków i co jakiś czas odwracać wzrok od sztuki, by popatrzeć na sam krajobraz.

Mérula – winnica wśród flamandzkiego krajobrazu
Po spacerze uliczkami Damme i wzdłuż spokojnego kanału krajobraz znów zaskakuje. Zamiast kolejnych średniowiecznych murów, wież i dzieł współczesnych artystów pojawiają się rzędy winorośli. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Flandria odsłania tutaj swoje zupełnie inne oblicze. Mérula Wines leży wśród zieleni, niedaleko Brugii i Damme. Po kilku godzinach spędzonych na odkrywaniu historii i sztuki jest to idealne miejsce, by zwolnić jeszcze bardziej. To właśnie tutaj najlepiej poczuć, że Brugse Ommeland nie jest regionem, który chce się oglądać w pośpiechu. W Mérula podróż nabiera również smakowego wymiaru. Degustacja wina wśród winorośli staje się naturalnym zwieńczeniem dnia, w którym sztuka, historia i krajobraz nieustannie przeplatały się ze sobą. To właśnie taki moment, kiedy zamiast kolejnego zabytku warto po prostu usiąść, spróbować lokalnego wina i pozwolić, by wszystkie wrażenia z drogi powoli się ułożyły. Nieprzypadkowo Mérula pojawia się w programie Àmare Culinair. Cała idea tego wydarzenia opiera się na połączeniu sztuki, dziedzictwa, krajobrazu i kulinarnego doświadczenia.
Region, który warto odkrywać powoli

Brugse Ommeland nie jest miejscem, które trzeba „zaliczyć” w jeden dzień. Jego największą atrakcją jest właśnie możliwość połączenia różnych doświadczeń: porannej przejażdżki rowerowej, spaceru po historycznej wiosce, obserwowania przyrody w polderach, wizyty przy średniowiecznym zabytku, a wieczorem – kolacji w lokalnej restauracji. Bliskość Brugii i belgijskiego wybrzeża sprawia, że region może być bazą dla osób, które chcą zwiedzać najbardziej znane miejsca Flandrii, ale jednocześnie potrzebują chwili wytchnienia od miejskiego zgiełku. To kraina idealna dla tych, którzy podróżują, by naprawdę poczuć urok miejsca.
Tekst: Anna Moleda
